Czas na drugą część z serii wpisów o Eurotripie, tym razem już trasa: Paryż, Barcelona. Ostatnio pisałam o przygotowaniach do takiej podróży w tym wpisie: Pomysł na wakacje: Eurotrip planowanie | etap 1. Skoro już wszystko zaplanowane (mniej lub bardziej) – czas w drogę!

Szkoda marnować czas, więc zaplanowaliśmy wyjazd na 8 rano :D W praktyce wyszło jak zawsze, i gdzieś ok 9:30 faktycznie wyruszyliśmy. Ostatnie tankowanie, sprawdzenie opon, płynu do szyb i innych ważnych dupereli – i w trasę do Paryża! Nasza ekipa składała się z 4 osób, w tym 2 kierowców. Wiem, mogłoby być lepiej, ale w 2 daliśmy radę.

Polska

Jeszcze w naszym pięknym kraju okazało się jak będzie nasza podróż wyglądać. Ni stąd ni zowąd zobaczyliśmy górującego nad okolicą Jezusa z rodzimego Świebodzineiro, jednogłośnie i natychmiastowo zapadła decyzja, że koniecznie musimy podjechać zobaczyć go z bliska ;)

Eurotrip Paryż, Barcelona, Walencja

Później wielokrotnie scenariusz się powtarzał, pomysły pojawiały się (a czasem znikały) spontanicznie. Bardzo lubię taki model podróżowania, odhaczanie kolejnych punktów według szczegółowo zaplanowanej agendy – to nie dla nas!

Paryż

Do Paryża dotarliśmy nocą. Przypadkiem pozwiedzaliśmy trochę jeszcze wtedy, bo okazało się, że trafiliśmy na remonty i wszystkie drogi do naszego hostelu są jednokierunkowe, ale w przeciwną stronę niż potrzebowaliśmy. W każdym razie, w końcu trafiliśmy i zapłaciliśmy za jedyny płatny nocleg podczas naszej wyprawy – oczywiście wtedy jeszcze o tym nie wiedzieliśmy. Był to jeden z sieci hosteli Formuła1, za który zapłaciliśmy po 40€ za 2 osoby.

Na Paryż mieliśmy tylko 1 dzień, więc zwiedzanie było bardzo skondensowane i dość symboliczne. Nikt z nas wcześniej nie był w tym mieście i chcieliśmy zobaczyć jaki ma klimat. Plus największe atrakcje – wiadomo.

  • Łuk Triumfalny

Eurotrip Paryż, Barcelona, Walencja luk triumfalny

Tutaj trafiliśmy przypadkiem, szukając wieży Eiffla. Przypadkiem też wjechaliśmy na rondo, na którym Łuk stoi.

TIP: Na tym rondzie panują odmienne zasady ruchu! Pierwszeństwo mają WJEŻDŻAJĄCY na rondo!

Po kilku chwilach grozy udało nam się zjechać z ronda, zaparkować niedaleko i pieszo podejść do Łuku. Cóż mogę o nim powiedzieć? Jest większy niż myślałam.

  • Wieża Eiffla

Eurotrip Paryż, Barcelona, Walencja eiffel tower

Nie sposób jej nie zauważyć, co chwila wyłaniała się zza budynków. Najpierw oglądaliśmy ją z daleka, konkretnie z ogrodów Trocadero. I robi wrażenie, nie wiem czy sama wieża czy jej okolica, czy fakt, że widzi się na własne oczy coś tak dobrze znanego ze zdjęć i filmów. Nawet słaba pogoda nie odebrała jej mocy.

Oczywiście oglądaliśmy ją też z bliska. Kolejka do windy była straszliwie długa więc odpuściliśmy. Połowa ekipy poszła na górę pieszo po schodach razem z całym tłumem.

Eurotrip Paryż, Barcelona, Walencja eiffel tower

Na Polach Elizejskich zjedliśmy sobie śniadanio-obiado-kolację ;) I ruszyliśmy dalej.

  • Katedra Notre Dame

Eurotrip Paryż, Barcelona, Walencja notre dame

W Paryżu wiele miejsc widzieliśmy tylko z samochodu, np. Operę lub Luwr. Jednak katedry Notre Dame żadne z nas nie chciało odpuścić. I warto zobaczyć ten budynek, bo jest przepiękny! W dodatku załapaliśmy się na bardzo fajny koncert bardzo utalentowanego ulicznego grajka na placu przed katedrą.

  • Moulin Rouge i bazylika Sacré-Coeur

Eurotrip Paryż, Barcelona, Walencja Moulin Rouge

Dwa ostatnie miejsca, które koniecznie chcieliśmy zobaczyć to właśnie Moulin Rouge i Sacre-Coeur. I udało się, chociaż tylko z zewnątrz i bardzo „na szybko”, to jednak liczy się. Wszyscy traktowaliśmy ten dzień jako wstępniak, wiadomo, że do Paryża trzeba pojechać na dłużej, żeby jako tako zobaczyć najważniejsze punkty.

Eurotrip Paryż, Barcelona, Walencja Sacre Coeur

Rzutem na taśmę podjechaliśmy jeszcze pod bazylikę Sacre-Coeur, pod którą na schodach były tłumy miejscowych i turystów.

Czy zakochaliśmy się w Paryżu? Nooo, raczej nie. Mimo wszystko warto było tam wstąpić i z pewnością chciałabym pojechać tam na co najmniej tydzień, żeby zobaczyć więcej i poznać lepiej atmosferę miasta. Na nas już był najwyższy czas, planowaliśmy przez noc dojechać do Barcelony.

Barcelona

Urok podróży samochodem jest właśnie taki, że granicę między Francją a Hiszpanią przekraczaliśmy „gdzieś w górach” w przepięknych okolicznościach przyrody. Do samej Barcelony przyjechaliśmy później niż wstępnie zakładaliśmy, jednak jest to ładny kawałek drogi (a dokładniej ponad 1100km) w tym częściowo przez góry.

Eurotrip Paryż, Barcelona, Walencja granica miedzy Francja a Hiszpania

Na szczęście tego dnia nie mieliśmy napiętych planów. W pierwszej kolejności jak prawdziwi turyści pognaliśmy na plażę :D I tu niespodzianka, strefa parkingowa w sierpniu była darmowa i nawet trafiliśmy miejsce przy samej plaży! Po południu udaliśmy się na Ramblę odnaleźć znajomą, która obiecała nas przenocować. Tym sposobem spędziliśmy noc tuż przy Rambli, w prywatnym mieszkaniu na ulicy do niej bezpośrednio dochodzącej.

TIP: Marne są szanse na znalezienie miejsca parkingowego w okolicach Rambli. Lepiej zostawić auto na jednym z pobliskich płatnych parkingów buforowych.

Wieczór spędziliśmy zupełnie na luzie spacerując po Rambli, która jest bardzo długim deptakiem dochodzącym aż do portu. Nad wodą wypiliśmy jakieś miejscowe winko (Marek, propsy za otwarcie wina o palmę!), ale uwaga! Po 22 w sklepach nie kupisz już alkoholu. Owszem, kupisz go, ale tylko pokątnie ;) Za to prostytutki wylegają hordami i zaczepiają wszystkich, nawet pary trzymające się za ręce. Warto mieć swój portfel i telefon na oku, bo krążą tam niestety przeróżne „typy”. Następny dzień przeznaczony był na zwiedzanie:

  • Mercat de la Boquería

Obok niego mieszkaliśmy więc od niego zaczęliśmy zwiedzanie. Jest to ogromny bazar z owocami, warzywami, owocami morza oraz mięsem i wędlinami. Jest ogromny i bardzo stary. Warto wstąpić, tym bardziej, że jest przy samej Rambli.

  • La Rambla i dzielnica gotycka

Popularna Rambla to kilometrowy deptak, który jest zawsze pełen ludzi. Turystów i miejscowych. Występują na nim uliczni artyści, są też liczne kawiarnie oraz stragany. To miejsce tętni życiem. Na jej początku, przy samym morzu stoi wielka figura Kolumba. Warto wypatrywać w okolicy domów Gaudiego!

Eurotrip Paryż, Barcelona, Walencja Barri Gotic

Dzielnica Gotycka – Barri Gòtic – jak sama nazwa wskazuje, to stara średniowieczna dzielnica Barcelony z zabudowaniami w stylu gotyckim. Mimo tego, można tu znaleźć nawet starsze, rzymskie zabytki. Warto przespacerować się wąskimi uliczkami i czasem zadrzeć głowę do góry. Zobaczysz tu bazylikę, katedrę, masę placów, pałac i starą dzielnicę Żydowską.

  • Sagrada Familia

Eurotrip Paryż, Barcelona, Walencja Sagrada Familia

Co jak co, ale Sagradę trzeba zobaczyć! Tym bardziej, że połowa naszej ekipy nigdy jej nie widziała. Katedra Antoniego Gaudi jeszcze nie jest ukończona, chociaż jej budowa zaczęła się w 1882. Prace nadal trwają! Warto przyjrzeć się szczegółom – których jest masa – bo to do nich mistrz przykładał największą wagę. Każda postać, która jest wpleciona w wystrój budynku wzorowana jest na prawdziwej, żyjącej w czasach Gaudiego osobie. Zwykle angażował do tego tzw. „zwykłych” ludzi. Katedra jest też piękna w środku, ale tego dnia nie mieliśmy czasu na zwiedzanie wnętrza.

  • Park Güell

Eurotrip Paryż, Barcelona, Walencja Park Guell

Na koniec został jeszcze Park Güell, czyli park zaprojektowany przez Gaudiego dla pana Güella ;) Warto dać tu sobie czas i pospacerować, obejrzeć „domki Gaudiego”, które wyglądają jak z piernika, taras widokowy z najdłuższą ławką, salę kolumnową pod spodem oraz muzeum Gaudiego w jego domu. Całość jest bardzo ciekawa i nietuzinkowa – jak jej autor.

*****

I to byłoby na tyle. Popijając Vino Tinto de Verano wróciliśmy do „naszego” mieszkania, spakowaliśmy się i wyruszyliśmy w dalszą trasę.

Cel: VALENCIA

Eurotrip Paryż, Barcelona, Walencja

Pozostałe wpisy z tej serii:

  • Rysie Tropy

    Barcelona :D Mam z tym miastem liczne. bardzo dobre wspomnienia :D Podziwiam, że chciało Wam się jechać tam samochodem – zdecydowanie wolę samoloty ;)

    • My też, ale objazdówka samochodem ma swój urok :D

  • Bichito

    Az lezka sie w oku kreci. Nie wierze, ze to juz prawie 6 lat temu. A my w tym roku planujemy Paryz i Barcelone, ale samolotem :) mamy wstepny przewodnik!

    • burżuje ;) ;) Nooo, czas leci! Bawcie się dobrze!