Nie jesteśmy eksperckim blogiem muzycznym i na taki nie staramy się pozować. Ale lubimy się dzielić tym co dobre. A tak się złożyło, że 15 kwietnia, czyli już jakiś czas temu, ale całkiem niedawno Julia Pietrucha wydała swoją pierwszą płytę – Parsley.

Płyta Julii Pietruchy - Parsley

Kim jest Julia Pietrucha? Szczerze mówiąc – jakoś bardzo dobrze się nie orientuję. Gdzieś mi się tam obiło jej nazwisko o ucho, dziewczyna jest aktorką, ale też brała udział w jakimś telewizyjnym show. Oczywiście mogłam dowiedzieć się czegoś więcej przed napisaniem tego artykułu. Ale… postanowiłam napisać o tej płycie z 3 powodów (a żaden z nich to prywatne uczucia do samej Julii):

  • oprawa wizualna tej płyty idealnie wpisuje się naszą oprawę wizualną (watercolor!)
  • muzyka jest naprawdę przyjemna i na wysokim poziomie
  • 2 członków mojej rodziny gra na instrumentach na tej płycie

Dlatego – jak widać – nie mogłam się powstrzymać! Wiedza kim jest i czym się zajmuje Julia nie jest mi niezbędna do czerpania przyjemności z słuchania jej utworów :)

Mogę się rozwodzić, co mnie zachęciło do przesłuchania tej płyty, że urzekła mnie nazwa (Parsley – Julia Pietrucha – rozumiesz), że spodobała mi się szata graficzna. Ale co z tego tak naprawdę? Ostatecznie liczy się muzyka, którą każdy sam oceni. Ja oceniam ją wysoko. Nie zarzekam się, że to najlepsza płyta wszech czasów. Jestem jednak przekonana, że jest to płyta na międzynarodowym poziomie, której nie musimy się wstydzić. Ba! Którą możemy się chwalić.Z resztą, sprawdź!

Płyta Julii Pietruchy – Parsley

Tutaj jest playlista na Spotify:

A tutaj album dostępny na Youtube:

Całość to 15 przyjemnych do słuchania i chillowania piosenek z ukulele w roli głównej. Jest to bardzo przyjemna odskocznia od popowej papki serwowanej nam przez popularne rozgłośnie radiowe.

Julia daje też coś więcej. Z tego co mi wiadomo jest poważnie zakręcona na punkcie ukulele. Pewnie z tego powodu w książeczce do płyty dołączony jest mini kurs gry na ukulele właśnie jej autorstwa , a na jej kanale na YT znajdziemy dodatkowe porady. W dalszej części książeczki są teksty piosenek opatrzone chwytami, więc jeśli ktoś tylko ma ochotę zagrać to wszystko jest przygotowane. Bardzo fajny pomysł!

Także podsumowując – fajna pozycja przynajmniej do sprawdzenia. Moim, a w zasadzie naszym zdaniem – WARTO!

  • Znam pierwszą piosenkę i ją uwielbiam. Takie rytmy idealnie komponują się z latem, chyba mocniej zainteresuję się tą płytą.

    • Jeśli podoba Ci się, to tym bardziej polecam całość! :D – Dee

  • nie wiedziałam, że Julia śpiewa, a to odkrycie :)

  • Całkiem przyjemnie się słucha :)
    Idealna na wieczór lenia ;)

  • Zgadzam się – warto :) Tak w klimatach norah jones trochę.

  • Wolves On The Road

    Byliśmy z Mężem ostatnio na koncercie i jesteśmy zachwyceni! Na nasze wyprawy kupuję teraz ukulele i z płyty będę się uczyć jej piosenek :) Kojący głos, świetna muzyka i fajne teksty. Czego chcieć więcej!

    • O super :) ja zaczęłam myśleć o odkurzeniu mojej gitary :P Ale zobaczymy jak to wyjdzie. – Dee